Wiesz, mnie to cieszy, bo masa musi być, a bierze się to z naszych cudownych warunków wietrznych. Uśmierciłem kilka samolotów (w sumie wiatr) podczas latania poza sezonem, jak piździ po 40-70km/h to latanie czymś lekkim to była śmierć dla modelu
a u nas spoko pogoda to jest zwykle 4-5 miesięcy, a ja chce latać jak zwykle cały rok
i się nauczyłem napychać model cegłami i co mi tam wiatr, teraz jest to łatwiejszy start i zabawne "wiszenie" w miejscu, a nie jak kiedys bieganie za modelem kilometr 